Charakterystyka energii wiatru

praca dyplomowa magisterska z 2004 roku

Wiatr jest odnawialnym źródłem energii.[34] Jest to ruch powietrza spowodowany różnicą gęstości ogrzanych mas powietrza i ich przemieszczaniem ku górze. Powoduje to różnicę ciśnień, a naturalna tendencja do ich wyrównywania powoduje powstawanie wiatru.

Światowe zasoby energii wiatru, które nadają się do wykorzystania z technicznego punktu widzenia, to 53 tys. TWh/rok. Ta ilość energii jest 4 razy większa niż wynosiło globalne zużycie energii elektrycznej w 1998 roku.

Poniższa mapa przedstawia linie izowent rozkładających się na terenie Polski:

Strefy energetyczne wiatru w Polsce

Rys.16 Przebieg izowent na terenie Polski w miesiącach letnich[35].
[Na podstawie : Ośrodka Meteorologi IMGW]

  • Wybinie korzystna 6-7m/s
  • Bardzo korzystna 5-6 m/s
  • Korzystna 4-5 m/s
  • Mało korzystna 3-4 m/s
  • Niekorzystna 2-3 m/s
  • Budowa turbin wiatrowych

Elektrownia wiatrowa składa się z wirnika i gondoli umieszczonych na wieży[36]. Najważniejszą częścią elektrowni wiatrowej jest wirnik, w którym dokonuje się zamiana energii wiatru na energię mechaniczną. Osadzony jest on na wale, poprzez który napędzany jest generator. Wirnik obraca się najczęściej z prędkością 15-20 obr/min, natomiast typowy generator asynchroniczny wytwarza energię elektryczną przy prędkości ponad 1500

obr/min. W związku z tym niezbędne jest użycie skrzyni przekładniowej, w której dokonuje się zwiększenie prędkości obrotowej. Najczęściej spotyka się wirniki trójpłatowe, zbudowane z włókna szklanego wzmocnionego poliestrem. W piaście wirnika umieszczony jest serwomechanizm pozwalający na ustawienie kąta nachylenia łopat (skoku). Gondola musi mieć możliwość obracania się o 360 stopni, aby zawsze można ustawić ją pod wiatr. W związku z tym na szczycie wieży zainstalowany jest silnik, który poprzez przekładnię zębatą może ją obracać. W elektrowniach małej mocy, gdzie masa gondoli jest stosunkowo mała, jej ustawienie pod wiatr zapewnia ster kierunkowy zintegrowany z gondolą. Pracą mechanizmu ustawienia łopat, i kierunkowania elektrowni  zarządza układ mikroprocesorowy na podstawie danych wejściowych (np. prędkości i kierunku wiatru). Ponadto w gondoli znajduj ą się: transformator, łożyska, układy smarowania oraz hamulec zapewniający zatrzymanie wirnika w sytuacjach awaryjnych.

  • Inne zastosowania silników wiatrowych.

Elektrownie wiatrowe o pionowej osi obrotu[38]. Ze względu na oś obrotu wirnika elektrownie wiatrowe możemy podzielić na siłownie o poziomej osi obrotu (Horizontal Axis Wind Turbines, HAWT), i pionowej osi obrotu (Vertical Axis Wind Turbines, VAWT). Oczywiście najczęściej spotykane jest to pierwsze rozwiązanie, które jest uznawane za klasyczne. Konstrukcje typu VAWT nie odniosły nigdy sukcesu komercyjnego. Na szerszą skalę były wytwarzane z wirnikiem Darrieus’a, (od francuskiego inżyniera Georges Darrieus, który opatentował to rozwiązanie w 1931r), ale amerykańska firma FloWind, która produkowała tego typu elektrownie zbankrutowała w 1997r. Wirniki Darrieus’a mają zazwyczaj dwie lub trzy łopaty, wygięte w kształt litery C.

Posiadają one kilka niepodważalnych zalet:

  • generator i skrzynie biegów można umieścić na ziemi, co znacznie upraszcza obsługę,
  • nie potrzeba wieży,
  • odpada mechanizm odchylenia wirnika,

Jednak górę biorą wady:

  • Wiatr tuż nad ziemią jest zdecydowanie słabszy, co obniża efektywność konstrukcji,
  • Wirnik Darrieus’a wymaga wstępnego rozpędzenia, gdyż nie posiada użytecznego momentu rozruchowego
  • Wymiana głównego łożyska wymaga rozebrania całej elektrowni.

Turbiny o osi poziomej wyposażone w dyfuzor[40]. Zgodnie z prawem Bernouliego dotyczącym zachowania się ośrodka (np. gazu) w rurze, w której występują zmiany średnicy zmienia się również prędkość przepływu gazu.

W związku z tym, jeśli tradycyjny wirnik zabudujemy w tunelu (a dokładnie w jego przewężeniu) będzie on wirował w powietrzu przepływaj ącym szybciej niż wiatr poza tym tunelem. Dzięki temu da więcej energii niż wirnik bez otunelowania.

Elektrownie jedno i dwułopatowe[42]. Na całym świecie największą popularność zyskała koncepcja trójpłatowego wirnika, ale dosyć często można także spotkać siłownie z dwoma łopatami. Rozwiązanie to daje redukcje kosztów przedsięwzięcia oraz spadek masy wirnika. Wymaga jednak większej prędkości obrotowej, aby uzyskać moc wyjściową porównywalną z maszyną trój płatową, co w połączeniu z większym hałasem i mniej harmonijnym wyglądem zdecydowało o słabnącej popularności tego rozwiązania. Poza tym piasta takiego wirnika musi mieć możliwość odchylania się, aby wytłumić przeciążenia związane z przechodzeniem łopat przez obszar za wieżą.

Rys.20 Przykłady elektrowni wiatrowych z wirnikami jedno i dwupłatowymi[41].

Istnieją także wirniki jednopłatowe, jednak są bardzo rzadko spotykane. Odnoszą się do nich te same wątpliwości co do konstrukcji dwupłatowych, z tym, że wymagają jeszcze większych prędkości obrotowych i są głośniejsze. Jedyną zaletą są niższe koszty.

  • Podsumowanie

Energia wiatrowa jest jednym z najbardziej opłacalnych ekologicznych źródeł energii. Na dzień dzisiejszy zasoby energii wiatrowej znacznie przewyższają zapotrzebowanie energetyczne całego świata. Lawinowy rozwój tej technologii pozwolił na rozwój elektrowni nie tylko nad wybrzeżami morskimi, ale również w głębi lądu. Pomijając względy ekologiczne wytwarzanie energii wiatrowej ma również silne wsparcie w dziedzinie ekonomii. Ten sposób wytwarzania energii jest obecnie najbardziej opłacalnym. Stosunkowo przystępny koszt siłowni wiatrowych oraz odnawialność źródeł powoduje tak ogromny wzrost zainteresowaniem tą technologią.

Polska jak pokazują mapy izowent leży w dość korzystnym regionie ,jeśli chodzi o wykorzystanie wiatru do produkcji energii .Część linii nadmorskiej ma podobne parametry wietrzności co inne kraje np. Dania, która jest w czołówce pod względem instalowanych siłowni .

Dlatego też w dobie szybkiego rozwoju technologicznego budowy siłowni i coraz droższej energetyki konwencjonalnej, pojawia się realna szansa kogeneracji wiatru na energię elektryczną na terenach Polski ,a co za tym idzie dołączenie do światowej czołówki producentów „ czystej energii” .

 

Jeśli potrzebujesz pomocy w napisaniu pracy z zakresu ochrony środowiska, to polecamy serwis pisanie prac - prace z ekologii i innych kierunków pisane na (prawie) każdy temat.



Wpływ rolnictwa na zasoby naturalne i zdrowie człowieka

Rezultatem rozwoju ludzkości jest stworzenie i ukształtowanie miejsc i sposobów produkcji środków spożywczych. Jednak gleba użytkowana w rolnictwie jest zasobem naturalnym, który wymaga szczególnie wielkiej troski w celu utrzymania jej jakości produkcyjnej na długie lata.

Współczesne rolnictwo to technologiczny megasystem, który jest coraz bardziej podatny na niebezpieczeństwa mają swe źródło w stosowanej technologii. Powstające problemy wywodzą się głównie z wyczerpywania się zasobów naturalnych, zanieczyszczenia oraz degradacji środowiska, jak również z produkcji wyrobów, które nie zabezpieczają zdrowia ludzi. Zanieczyszczenia gleb, degradacja żyzności gleb, przebudowa krajobrazu rolniczego, redukcja bioróżnorodności oraz obecność substancji toksycznych w produktach spożywczych to współczesna, codzienna rzeczywistość.

  • Gleba

Gleba jest często uważna za nieaktywną część, podtrzymującą ludzką aktywność. Jednak jest ona dynamicznym, żywym systemem, w którym zachodzą ważne procesy bio-geo- chemiczne. Przebieg procesów formowania gleby jest tak wolny, że możne przyjąć glebę jako nieodnawialny zasób naturalny.

Intensyfikacja rolnictwa, mająca na celu podniesienie wydajności, popycha rolników zajmujących się uprawą do częstego używania a nawet nadużywania środków produkcji, takich, jak maszyny rolnicze, nawadnianie, stosowanie chemikaliów rolniczych itd. Podstawowym problemem degradacji gleby jest ugniatanie gleby oraz zniszczenie jej struktury, obniżanie żyzności, wzrost zawartości soli i kwasów, zanieczyszczenie chemikaliami, pestycydami oraz erozja.

  • Wpływ uprawy mechanicznej

Uprawa gleby czasami ma na celu poprawienie jej struktury, jednak wielokrotnie w zamian za to powodowane są wstępne warunki zmierzające do jej degradacji. Import na pola dużych, ciężkich specjalistycznych maszyn rolniczych, głównie dla potrzeb uprawy ornej, daje w rezultacie degradację struktury gleby, powodowaną ugniataniem. Stosowaniu tych maszyn towarzyszy czasem tworzenie się pod ziemią nieprzepuszczalnej warstwy gleby, czego konsekwencją jest ograniczone napowietrzanie, przepuszczanie wody i filtracja gleby na poziomie wzrostu korzeni roślin (Polizopoulos, 1970). Ponadto, ciągła obróbka gleby przyspiesza utlenianie substancji organicznych, co powoduje pogorszenie jej urodzajności.

Wspomniane tu zmiany w naturalnych właściwościach gleby, oprócz tego, że wpływają na wydajność plonów, w dalszej konsekwencji nasilają erozję. Szczególne problemy są powodowane użyciem maszyn rolniczych, takich jak maszyny do obróbki gleby na terenach górzystych. Brak zdolność maszyn uprawowych do kopiowania bruzdy w ślad za kierunkiem orki, który koniecznie musi być prowadzony równolegle do warstwic i w górę pola, powoduje wzrost erozji na tych terenach, ponieważ wywoływane są czynniki sprzyjające szybkiemu usuwaniu powierzchniowej warstwy gleby.

  • Wpływ nawadniania

Ciągłe powiększanie się terenów nawadnianych sztucznie oraz duże uzależnienie upraw od dostępności wody zużywają jej zapasy. Rezultatem tych praktyk jest obniżanie się poziomów wód gruntowych o około 0,5 do 1 metra rocznie (Georgopoulos, 1998).

Równocześnie akweny wód powierzchniowych są w stanie redukować ilości wody, jaką mogą zgromadzić w miesiącach wiosennych i letnich, jednak w przypadku rzek obserwuje się zmniejszenie zapasu wody na całych odcinkach aż do ujścia. Tak, więc istnieje potrzeba znajdywania dodatkowych źródeł wody, dlatego często jest ona transportowana na duże odległości z innych obszarów, lub pompowana z głębokich pokładów. Niedostatek wody powierzchniowej na terenach wybrzeża i nadmierne pompowanie wód podziemnych prowadzą do zjawiska tzw. zasalania wód podskórnych oraz zniszczenia źródeł.

Innym ciekawym zjawiskiem, które ma korzenie w nadużywaniu wody oraz używaniu jej w tempie znacznie większym niż w naturalnym rytmie jest osiadanie gleby. W delcie rzeki Missisipi osiadanie ziemi w związku z podnoszeniem się poziomu wody wywołało rezultaty, jakimi są zalanie wielu kilometrów kwadratowych terenu (Jacobson, 1990).

Nawet najłagodniejsze formy nawadniania takie jak podlewanie metodą kropelkową, wywołują często problemy związane z zasoleniem gleby w czasie aplikacji, ponieważ w tym systemie sole obecne w wodzie są zagęszczone i przeważają te znajdujące się w glebie, szczególnie dookoła korzeni roślin. Zastępowanie gleb, takimi, które nie były
zasolone wymaga ogromnego nakładu pracy, a sposobem na renowacją gleb zasolonych jest przepłukiwanie wodą, jednak wymaga to ogromnych ilości czystej wody. Zabiegi takie, gdy stają się konieczne intensyfikują wyczerpywanie zapasów wody na terenach zagrożonych suszą.

Zużywanie ogromnych ilości wody na terenach objętych uprawa rolną wywołuje skutki wpływające na strukturę gleby. Gruzełki (drobnoziarniste elementy) gleby są wmywane głęboko w grunt i tworzą nieprzenikalna warstwę, która w konsekwencji zatrzymuje rozwój korzeni roślin, ograniczając ich penetrację. Jednocześnie właściwości przepuszczalności gleby zostają ograniczone, co powoduje osłabienie odnawiania wód podziemnych obniżając dostępną dla roślin wilgotną glebę w następnym okresie wegetacyjnym.

Stosowanie tzw. wysokociśnieniowych systemów irygacyjnych również niszczy strukturę gleb tak jak silne nawadnianie. Wysokie ciśnienie mechaniczne, które wprawia w ruch krople wody niszczy koloidalne cząstki gleby dzieląc je na duże drobnoziarniste składniki. Zastosowanie takich systemów powinno brać pod uwagę mechaniczną strukturę gleb, jak również zapobiegać wzmaganiu zjawiska erozji i unikać niszczenia gleby.

Wybór właściwego systemu nawadniania oraz określenie zalecanej jakości wody (jakość nawadniania) posiada bardzo wysoką wagę, szczególnie w przypadku gleb na stokach.

  • Wpływ nawożenia

Nawozy sztuczne stanowią jeden z podstawowych czynników wzrostu plonów. Ciągła i wzrastająca wydajność oraz stosowanie nawozów sztucznych powodują obniżanie urodzajności i trwałości struktury gleby, jak również możliwość skażenia. Pośród stosowanych nawozów chemicznych najczęściej używane są saletry azotowe, sodowe i siarkowe oraz mocznik, a spośród fosforowych zawierające nadfosforany.

Stosowanie nawozów zawierających w składzie formy amonowe (saletra siarkowa i azotowa) w wysokich stężeniach przez wiele lat może powodować wiele poważnych problemów związanych z zakwaszaniem gleby.

Nawozy sztuczne nie są czystą mieszanką związków, ale mogą zawierać śladowe ilości substancji toksycznych, zazwyczaj różnego rodzaju metale, które są trudne do usunięcia z gleby. Barrows (1966) twierdzi, że dodatek nawozów fosforowych powoduje wzrost
zagrożenia „zatruwaniem” terenów uprawowych. Są to cząsteczki o bardzo niskiej ruchliwości, przez co koncentrują się w powierzchniowej warstwie gleby, gdzie rozwijają się korzenie roślin. Tak, więc mogą wpływać na powstawanie wielu problemów w produkcji roślinnej, które przejawiają się wystąpieniem objawów toksycznych (tj. chlorozy, plamy nekrotyczne na liściach) obniżających jakość produkowanych artykułów (zmiany w cechach organoleptycznych tj. wygląd, smak i zapach) oraz obniżenie produkcji (Macrides, 1989).

Gleba, która została skażona przez toksyczne związki nieorganiczne zostaje wykluczona z produkcji, często dotowana wsparciem finansowym dla właścicieli, aby uniknąć niebezpieczeństwa przeniesienia poprzez łańcuch pokarmowy elementów toksycznych do żywności dla ludzi. Wykluczenie gleb skażonych z uprawy rolniczej jest uważana za najbezpieczniejsze rozwiązanie zabezpieczające konsumentów, a jednocześnie pozwala na restaurowanie gruntów. Jednak renowacja skażonej gleby jest trudna, ponieważ metale ciężkie łączą się z koloidami glebowymi i stają się trudne do wypłukania (Furrer, 1983). Oszacowano, że ponad 100 lat jest potrzebnych do samoczynnego oczyszczenia gleby i przywrócenia jej pod uprawy. Wykluczenie gleb skażonych z uprawy rolniczej powoduje w konsekwencji intensyfikację produkcji na innych terenach rolniczych, co prowadzi do błędnego koła.

Jeszcze jedną negatywną konsekwencją zanieczyszczenia gleb i używania nawozów sztucznych jest niewystarczająca zasobność gleby w substancje organiczne. Chemiczne nawozy uniemożliwiają właściwe wykorzystanie terenów po zbiorach. W tym przypadku konieczność wycofania pozostałości roślinnych, lub użycie ognia do ich zniszczenia (w Polsce nie dozwolone) oraz odstąpienie od wprowadzenia do łańcucha pokarmowego zwierząt, prowadzi do szybkiego obniżania zawartości związków organicznych, co powoduje obniżenie ilości humusu gwarantującego żyzność gleby.

  • Wpływ stosowania pestycydów

Stosowanie pestycydów w rolnictwie powoduje powstawanie problemów we wszystkich ekosystemach a w konsekwencji wpływa na całe środowisko, nie tylko na glebę.

Wielu badaczy, m.in. Heitefths, ocenia, że prowadzi to do obniżenia aktywności biologicznej mikroorganizmów glebowych, co ostatecznie prowadzi do degradacji gleby poprzez obniżenie żyzności (Macrides, 1989). Długoterminowe używanie pestycydów pochodnych triazyny do zwalczania chwastów w uprawach kukurydzy zmienia trwałość związków w koloidach glebowych oraz działanie mikroorganizmów (Mailard, 1981). Zahamowanie działania mikroorganizmów glebowych obniża żyzność gleby oraz redukuje jej właściwości produkcyjne.

Niszczenie gleb może również następować w wyniku stosowania pestycydów, które zawierają metale ciężkie takie jak arsen, miedź, cynk czy różne inne nieorganiczne związki toksyczne. Związki te są bardzo trudne do usunięcia z gleby i są głównie gromadzone w strefie systemu korzeniowego roślin; skąd pobierane korzeniami przenikają do wszystkich organów roślin, następnie do łańcuch pokarmowego, a ostatecznie trafiają do człowieka.

  • Wpływ stosowania różnych praktyk rolniczych

Struktura gleby jest negatywnie dotknięta przez rozwój monokultur rolniczych. Na przykład ciągła uprawa zboża powoduje obniżenie porowatości, ograniczenie przepuszczalności i obniżenie ilości wody, którą gleba może podtrzymywać tak, aby była dostępna dla kolejnych plonów.

Ponadto, na powierzchni tych gruntów gdzie techniki uprawy konsekwentnie nie są stosowane, powstają społeczności biologiczne, które często objawiają się jako wyoskooporne klony chorób i szkodników, które są trudne do wyeliminowania przez znane środki.

Praktyki przywrócenia do uprawy gleb leżących odłogiem mają ograniczone możliwości odnowienia możliwości produkcyjnych gleby a jednocześnie obciążają glebę ciągłym napływem nawozów, pestycydów itp.

Ostatecznie ujednolicenie uprawianych obszarów, likwidowanie miedz z roślinnością odgradzającą, osuszanie bagien powodują redukcję ilości gatunków zwierząt, które zależną pokarmowo od tych środowisk, co w konsekwencji powoduje osłabienie bioróżnorodności ekosystemów.

  • Wpływ stosowania roślin ulepszonych

Wprowadzenie do uprawy nowych rodzajów roślin i hybryd podnosi wpływy, w związku z ich zdolnościami do osiągania maksymalnych wydajności produkcyjnych plonów. W efekcie mamy jednak ciągły wzrost zapotrzebowania na nawozy, pestycydy i energię, oraz obciążanie środowiska skutkami ich użycia, co kończy się skutkami wspomnianymi wyżej.

  • Woda

Woda, jak już wspomniano, była używana przez ludzi w celu podniesienia wydajności produkcji upraw. Tak jak gleba, woda była również na początku traktowana jako niewyczerpane źródło i używana bez oszczędności. Jednak, podczas ostatnich dziesięcioleci i w świetle ciągle wzrastających potrzeb, woda musi zacząć być postrzegana jako zasób wyczerpywalny. Rolnictwo ma największe zapotrzebowanie na wodę. Na obszarach o nieregularnym występowaniu odpowiednich ilości opadów, na dużych obszarach geograficznych, budowane są bardzo kosztowne konstrukcje do nawadniania, co powoduje wzrost kosztów w produkcji rolniczej. Znaczne osuszanie wód podziemnych na obszarach nadbrzeżnych powoduje obniżanie jakości wody, rezultaty, o których już wspominano.

Współczesne praktyki rolnicze, zastosowane w intensywnym rolnictwie, często prowadzą do zanieczyszczenia wód powierzchniowych i podziemnych, przez bakterie, odpady z upraw, albo odpady chemiczne, środki chemiczne stosowany w rolnictwie i odpady z hodowli zwierząt (Yerakis, 1995).

  • Wpływ odpadów z produkcji zwierzęcej

Zarażenia typu bakteryjnego w praktykach rolniczych, często są spowodowane przez bakterie pochodzące z odpadów zwierzęcych, produkowanych w ogromnych ilościach w gospodarstwach o hodowli tzw. przemysłowej. Skażenie może wynikać bezpośrednio z odcieków powstających w trakcie magazynowania odpadów, albo odcieków z silosów, albo bezpośrednio z wód deszczowych, które spływają po brudnych kanałach do olbrzymich zbiorników na wodę. Problem staje się coraz trudniejszy do rozwiązania z powodu bardzo dużych rozmiarów jednostek oraz tendencji do umieszczania ich geograficznie blisko siebie, aby osiągnąć niższe koszty produkcji.

  • Wpływ chemicznych środków rolniczych

Zanieczyszczenia chemiczne możemy odnotować zarówno w wodach powierzchniowych i podziemnych. Jako rezultat wymywania nawozów sztucznych i pestycydów, zauważamy obecność sodu w wodzie. Te środki chemiczne stosowane w rolnictwie, które intensywnie używane są w rolnictwie konwencjonalnym do osiągania wysokich plonów, mogą być przenoszone przez wody deszczowe, rzeki, albo odcieki z zapasów, i mogą zostać przefiltrowane do wód podziemnych. Niebezpieczeństwo zanieczyszczeń wzrasta na terenach o wysokich ilościach opadów w sezonie wegetacyjnym (kraje Europy Środkowej). Jednak, możliwe zanieczyszczenia wody pojawiają się również na terenach objętych erozją, ponieważ środki chemiczne są przenoszone z zanieczyszczonej powierzchni gleb do wód powierzchniowych. Ponadto należy wspominać o wypadkach zanieczyszczenia, które zdarzają się z powodu “łamania” zasad stosowania środków chemicznych w rolnictwie (Louloudis & Beopoulos, 1993).

Obecność azotu w wodach powierzchniowych ma natychmiastowy wpływ na organizmy wodne, a jednocześnie obniża możliwość wykorzystania jako wody pitnej. W ostatnich latach obserwujemy niepokojący wzrost zawartości azotu w wodach powierzchniowych, a co za tym idzie wzrost obaw o to, czy woda jest zdatna do picia. Odpowiedzialnością za taki stan obarczane jest rolnictwo. Tak, więc, w 1980 Unia Europejska wydała zalecenie, w którym to zezwala się na zawartość azotu w wodzie pitnej nie przekraczającą 50 mg/lt. Ponadto, problemy środowiskowe są wynikiem wysokiego stężenia soli azotowych i fosforowych w ekosystemach wodnych, co powoduje ich eutrofizację. Wysokie stężenie tych związków w wodzie zagraża zdrowiu zwierząt i ludzi (niebezpieczeństwo zachorowania na nowotwory spowodowane tworzeniem się amin amonowych). Przenawożenie, stosowane przez rolników, którzy nie są świadomi potrzeb swoich upraw i zawartości substancji nawozowych w glebie, powodują zwiększone zanieczyszczenie wód. Na przykład, zostało ogólnie przyjęte, że należy jesienią nawozić pola z wykorzystaniem nawozów azotowych, przed uprawą zboża. Mimo, że wiadomo, iż to nawożenie nie jest uzasadnione, bo nagromadzenie się związków azotowych w glebie i tak wskutek występowania zimowych deszczy mnożą niebezpieczeństwo wymywania azotu do wody gruntowej (Henin, 1980; Machet, 1987).

Krajobrazy rolnicze

Intensyfikacja rolnictwa przyczyniła się do osłabienia a wręcz do zniszczenia ważnych siedlisk i krajobrazów wiejskich. Niektóre praktyki rolnicze, które spowodowały to zjawisko są wciąż stosowane m.in. zniszczenie miedz i żywopłotów, eksploatacja brzegów, zaniechanie rotacji upraw i odłogowania, zastępowanie naturalnych pastwisk przez sztuczne uprawy, obciążenie pracą i redukcja obszarów ekosystemów wodnych (Louloudis et al., 1993).

W Wielkiej Brytanii, zmiany na obszarach uprawianych i krajobrazach wiejskich są bardzo znaczne (Blunden, 1988). Badania wskazują, że w latach 60 XX w, ilość usuwanych miedz wzrosła do 10.000 mil rocznie (Countryside commission, 1977). Wielkość szkód spowodowanych ta praktyką może być łatwiejsza do zrozumienia, jeśli zauważymy, obrzeża i miedze, oraz żywopłoty są siedliskami, dla co najmniej 20 gatunków ssaków, 37 rodzajów ptaków i 17 typów motyli itd.

Osuszanie z ekosystemów wodnych na potrzeby wykorzystania rolniczego, stosując czysto agro-ekonomiczne kryteria, było pospolitą praktyką w latach 60, XX wieku. Wartość tych ekosystemów tkwi nie tylko w fakcie, że są one środowiskiem dla gatunków ważnych i rzadkich zarówno flory jak i fauny, lecz także spełniają one rolę zbiorników wody i regulatorów wody oraz klimatu. Absorbowanie dwutlenku węgla i emisja tlenu to jedna z wielu ważnych funkcji. Dlatego, ich zniszczenie powoduje pojawianie się wielu czynników niekorzystnych, poczynając od wymierania gatunków aż do zmian klimatu na tych obszarach.

  • Atmosfera

Jest prawdopodobne, że szerokie wykorzystanie pestycydów powoduje zanieczyszczenia atmosfery przez uwalnianie oparów, albo przez rozprzestrzenianie rozpryskiwanych substancji i ich przenoszenie z wiatrem w inne, bardziej oddalone obszary. Na przykład, zauważamy takie zjawisko w miejscach uprawy (magazyny, szklarnie itp.), w czasie stosowania trucizn przeciw owadom i gryzoniom, substancje te są używane w formie gazu albo pary. Należy pamiętać, że wszystkie te substancje chemiczne są bardzo toksyczne. (Tsiouris, 1999).

Jak podaje Organizacja do spraw Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, rolnictwo odpowiada za około 7% całkowitej antropogenicznej emisji gazów szklarniowych (Brouwer, 2002). W Unii Europejskiej, rolnictwo przyczynia się do około 11% emisji antropogenicznych gazów szklarniowych, wśród których można wyróżnić mniej niż 2% CO2, ale więcej niż 50% całość tlenków azotu i prawie 45% to emisja CH4 (Baldock et al., 2002).

Jeśli potrzebujesz pomocy w napisaniu pracy z zakresu ochrony środowiska, to polecamy serwis pisanie prac - prace z ekologii i innych kierunków pisane na (prawie) każdy temat.



Omówienie wyników badań przeprowadzonych na poziomie gruntu i wysokości 1 metr

Przeprowadzono badania ilości i składu mikroorganizmów na dwóch różnych wysokościach 0 i 1 m nad poziomem gruntu w punktach pomiarowych B i F. Oznaczenia dokonywano bezpośrednio na podłożu (Bz i Fz), oraz stojaku (B i F).

W punkcie F zanotowano znacznie większą różnicę pomiędzy zawartością drobnoustrojów uzyskaną na dwóch różnych poziomach, niż w punkcie B (rys.26). Wartość ogólnej liczby mikroorganizmów pobranych z powierzchni gruntu, stanowiła 431 % ilości stwierdzonej w pomiarach na wysokości 1 m, natomiast w punkcie B, była ponad 1,5 raza większa (162%).

Tak więc liczba drobnoustrojów znajdujących się bezpośrednio na podłożu (trawa) przeważa nad zanotowanym stanem mikroflory z wysokości 1 metr nad powierzchnią gruntu. Dzieje się tak, ponieważ rośliny porastające glebę, są znakomitym środowiskiem dla rozwoju mikroflory, która może znaleźć tam zarówno schronienie przed niekorzystnymi warunkami, jak i pokarm. Stąd w sposób niezwykle prosty (np. poruszenie przez wiatr wyższymi roślinami), mikroorganizmy dostają się na płytki (Krzysztofik,1992).

Należy jednakże zwrócić uwagę na to, że określona powyżej zależność nie stosuje się do wszystkich grup drobnoustrojów. Na przykład promieniowce występowały o połowę mniej licznie na płytkach eksponowanych na gruncie, w porównaniu z wyższym poziomem, co miało miejsce zarówno w punkcie B jak i F. Prawdopodobnie, rośliny nie stanowią naturalnego siedliska dla tych mikroorganizmów, które najpospoliciej występują w glebie, a skąd prądami powietrza unoszone są w górę.

W punkcie F zaobserwowano również całkowity brak drożdży na poziomie gleby. Nie stanowi to jednak reguły ponieważ w punkcie B taka sytuacja się nie powtórzyła.

Porównując procentowy udział poszczególnych grup mikroorganizmów w danym punkcie pomiarowym na dwóch poziomach, zwraca uwagę zupełny brak zróżnicowania. W punkcie B zarówno na wysokości 0 , jak i 1 m stwierdzono dominację bakterii, które stanowiły około 83% mikroflory, grzyby pleśniowe – 13%, a pozostałą część promieniowce i drożdże (rys.19). W lokalizacji F również przeważały bakterie (około 75%), drugą co do wielkości grupą były pleśnie (około 20%). Wystąpiły znaczniejsze różnice w porównaniu do punktu B, wiążące się z nieobecnością drożdży i promieniowców w posiewach z poziomu gruntu.

Skład jakościowy był podobny do pozostałych prób, aczkolwiek znacznie bogatszy w przypadku pomiarów dokonywanych na poziomie podłoża co należy tłumaczyć lepszymi warunkami do rozwoju mikroflory na roślinach, niż w ubogim środowisku, którym jest powietrze (Fiodorow,1952).

Mikroorganizmy zasiedlają niemal każde miejsce na Ziemi i rozprzestrzeniają się nawet na terenach, gdzie inne organizmy nie mogą dłużej przetrwać. W glebie i wodzie drobnoustroje mogą się rozmnażać intensywnie, natomiast powietrze, dokąd trafiają łącznie z podnoszącym się kurzem, nie sprzyja ich rozwojowi. Przebywanie bakterii w atmosferze trwa zazwyczaj bardzo krótko. Jeśli nie zdążą osiąść na powierzchni ziemi, łatwo giną na skutek bezpośredniego działania promieni słonecznych. Dzięki temu mikroflora powietrza jest stosunkowo nieliczna i dość przypadkowa. Zależy ona od jakości mikrobiologicznej gleby, nad którą rozciąga się dana warstwa powietrza (Fiodorow,1952). Zarodniki grzybów i bakterii, przenoszone przez wiatr do atmosfery z jej niższych warstw, występują obficie do wysokości około 800 m. Badania stratosfery, dokonywane za pomocą balonów już od 1936 roku, wskazują na skażenia pleśniami i bakteriami do wysokości kilku kilometrów. NASA potwierdza również ich obecność, w zmniejszających się ilościach, aż na pułapie około 28 km. Drobnoustroje spotykane są tam rzadko, w stanie przetrwalnikowym, jedna komórka na około 57 m3 w porównaniu z ilością 1700-3400 / 1 m3 na poziomie 3-9 km (Postgate,1972).

Nauka zajmująca się mikroorganizmami występującymi w powietrzu nosi nazwę mikrobiologii powietrza lub aeromikrobiologii. Obecnie wszystkie niemal dyscypliny naukowe, interesują się badaniami w tym zakresie. Dokonanie analizy i oceny mikroflory powietrza, pozwala określić sposób szerzenia się infekcji licznych chorób zakaźnych tzw. aerogennych, zarówno u ludzi, zwierząt jak i roślin, poznać mechanizm zakażania oraz psucia się produktów spożywczych, środków leczniczych i innych materiałów, zapewnić prawidłowość funkcjonowania aparatury lub urządzeń w wielu gałęziach przemysłu.

Analizując budowę atmosfery, stwierdzono, że w jej przekroju poprzeczno-pionowym istnieją warstwy, które różnią się zarówno właściwościami fizycznymi jak i całokształtem występujących w nich zjawisk atmosferycznych. Życie wszystkich organizmów (zarówno roślinnych, jak i zwierzęcych) rozwija się na tzw. dnie atmosfery zwanej oceanem powietrznym, w troposferze, najniższej ze wspomnianych sfer, sięgającej 10 kilometrów nad powierzchnią ziemi (Krzysztofik,1992).

Wszechobecność mikroorganizmów spowodowała, że już od wieków wykorzystywane były one przez człowieka. Początkowo zupełnie nieświadomie, później w miarę rozwoju nowoczesnej mikrobiologii, na coraz większą, często przemysłową, skalę. Obecnie drobnoustroje są źródłem szerokiej gamy produktów: począwszy od leków, witamin i hormonów, poprzez substancje wykorzystywane w kosmetyce, paliwa, po bardzo liczne artykuły spożywcze lub ich składniki. Wśród tych ostatnich niezwykle ważne miejsce zajmują procesy fermentacji alkoholowej (uzyskiwanie napojów, paliw, leków), mlekowej (produkcja kiszonek), cytrynowej, octowej i wielu innych. Znaczna część z nich odbywa się w sposób naturalny, bez stosowania specjalnie do tego celu przeznaczonych szczepów, wykorzystując tym samym mikroflorę bytującą na danym surowcu. Przykładem tego typu produktu jest Śliwowica Łącka. Śliwki węgierki przeznaczone do jej wytwarzania po zerwaniu z drzewa są miażdżone w celu uzyskania soku, który następnie ulega samorzutnie fermentacji pod wpływem mikroorganizmów znajdującym się na powierzchni i wewnątrz owoców. Mikroflora ta bytująca przez cały rok w glebie, unoszona jest przez ruchy powietrza (wiatr i pionowe zawirowania), i w sposób losowy trafia na owoce gdzie znajduje odpowiednie warunki do dalszego rozwoju. W ten sposób powietrze stanowi niejako obszar buforowy pomiędzy glebą (źródłem mikroorganizmów), a owocami z których drobnoustroje trafiają do fermentującego moszczu.

Materiał badawczy stanowiły posiewy pobierane z powietrza w sadzie śliwki Węgierki Zwykłej. Dokonywano ich na płytkach Petriego z odpowiednio dobraną pożywką: agarem brzeczkowym (drożdże i pleśnie), lub agarem odżywczym (bakterie). Pozostałymi substancjami wykorzystywanymi przy identyfikacji szczepów były:

  • cukry (celobioza, galaktoza, glukoza, laktoza, maltoza, mannoza, rafinoza, sacharoza, sorboza),
  • poliole (mannitol),
  • barwniki i odczynniki do metody Grama (fiolet krystaliczny, płyn Lugola, roztwór alkoholu, fuksyna zasadowa),
  • indykatory (błękit bromotymolowy),
  • witaminy (biotyna, tiamina),
  • źródła składników mineralnych i azotu (azotan sodowy, azotyn sodowy, chlorek potasu, wodorofosforan potasu, diwodorofosforan potasu, siarczan amonu, siarczan magnezu, chlorek potasu),
  • inne (ekstrakt drożdżowy).
Jeśli potrzebujesz pomocy w napisaniu pracy z zakresu ochrony środowiska, to polecamy serwis pisanie prac - prace z ekologii i innych kierunków pisane na (prawie) każdy temat.



Ogólna charakterystyka lepidopterofauny

praca magisterska

ogółem na wszystkich trzech stanowiskach, w ciągu dwóch sezonów badawczych zaobserwowano i oznaczono 1802 osobniki motyli, należące do 41 gatunków z pięciu rodzin motyli dziennych, czyli wszystkich, jakie występują w Polsce (Tab. 1). W roku 2004 zebrano 1406 osobników, natomiast w 2005 osobników 396. Różnice ilościowe w zebranym materiale wynikają najpewniej z krótszego czasu pobierania prób.

Tab. 1: Liczebność gatunków na stanowiskach (St.) wraz z ich dominacją (D) i frekwencją (F) Tab. 1: Species’ number on the localities (St.) with their domination (D) and frequency (F).

Lp. Gatunki 2004 2005 RAZEM
St. I St. II St.

III

D

(%)

F(%) St. I St. II St.

iii

D

(%)

F(%) Z D (%) F(%)
Hesperioidea
Hesperiidae
i Heepeeia

ccmma

16   19 2,49 67     5 1,26 33 40 2,22 33
2 OcClodde

syhanm

44 16 56 6,83 100 20 2   5,56 67 118 6,55 100
Papilionoid ea
Lycaenidae
3 Calldphrys

rubi

2     0,14 33           2 0,11 33
4 Celastriua

argimlus

1     0,07 33           1 0,06 33
5 Cepidd

asgiadde

    6 0,43 33           6 0,33 33
6 Lycaena

disses

    6 0,43 33           6 0,33 33
7 Lycaena

tityrus

2     0,14 33           2 0,11 33
8 Lycaena

phleas

19   6 1,78 67           25 1,39 67
9 Lyccann

airgaureae

85   13 6,97 67 25   15 10,10 67 138 7,66 67
10 Polymmmatus

coridmu

    3 0,21 33           3 0,17 100
ii Polymmmatus

icarus

41 3 38 5,83 100 14   14 7,07 67 110 6,10 100
Lp. Gatunki 2004 2005 RAZEM
St I St. II St.

III

D

(%)

F(%) St. I St. II St.

III

D

(%)

F(%) Z D (%) F(%)
Nymphalidae
Heliconiinae
12 Agrynnis

aglaja

12     0,85 33           12 0,67 33
13 Agrynnis

laodyce

1     0,07 33           1 0,06 33
14 Agrynnis

paphia

8     0,57 33           8 0,44 33
15 Boloyia dia 5     0,36 33           5 0,28 33
16 Boloyia selene 5   11 1,14 67           16 0,89 67
17 Issoyia

lathonia

34 2 31 4,77 100 7 3   2,53 67 77 4,27 100
Melitaeinae
18 Mełilea

auyelia

10     0,71 33 7     1,77 33 17 0,94 33
19 Melitea cinxia 3     0,21 33           3 0,17 33
Nym ohalinae
20 Aglais urticae 19 2 14 2,49 100 14 3 8 6,31 100 60 3,33 100
21 Ayaschnia

leeaan

          14     3,54 33 14 0,78 33
22 Inachis io 12 6 9 1,92 100 15 4 9 7,07 100 55 3,05 100
23 Nymphalis

antiopa

3   1 0,28 67           4 0,22 67
24 Nymphalis

polychloros

          1     0,25 33 1 0,06 33
25 Polygonia c- albbm 1     0,07 33           1 0,06 33
26 Vanessa

atalanta

2   4 0,43 67     1 0,25 67 7 0,39 67
27 Vanessa

cardui

1   5 0,43 67           6 0,33 67
Satyriinae
28 Aphantopus

hyperantus

78 8 18 7,40 100 23 10   8,33 67 137 7,60 100
29 Coenonympha

pamphilus

36 1 4 2,92 100 5   7 3,03 67 53 2,94 100
30 Ryponephele

lynaao

1     0,07 33           1 0,06 33
31 Maniola

jartinn

33 2 15 3,56 100 22 5 4 7,83 100 81 4,50 100
32 Mełanajyla

ralathea

49 3 18 4,98 100 10     2,53 33 80 4,44 100
Papilionidae
33 Papilio

machaon

3     0,21 33 2     0,51 33 5 0,28 33
Pieridae
Coliadinae
34 Colias hyale 11   2 0,92 67           13 0,72 67
35 Gone^t(^^:n

rhamni

21 3 27 3,63 100 7   7 3,54 67 65 3,61 100
Dismorphiinae
36 Leptidea

sinapis

1   7 0,57 67 3   3 1,52 67 14 0,78 67
Pierinae
37 Antocharis

cardamines

2     0,14 33 2   3 1,26 67 7 0,39 67
38 Pieris

brassicae

37 44 22 7,33 100 8     2,02 33 111 6,16 100
39 Pieris napi 35 62 56 10,88 100 4 11 11 6,57 100 179 9,93 100
40 Pieris rapae 93 76 79 17,64 100 28 22 18 17,17 100 316 17,54 100
41 Pootia

diaplice

1 1   0,14 67           2 0,11 67
SUMA 707 229 470   231 60 105   1 | 1802 | 1  
Wskaźnik

Shannona

2,56 1,54 2,41 2,38 1,54 2,06   1
Tab. 2: Wskaźniki stałości (C) na stanowiskach (St.) w procentach (%) Tab. 2: Constancy index (C) on the localities (St.) in percents (%)

Lp Gatunek St. I St. II St. III lp Gatunek St. I St. II St. III
Hesperioidea 21 Araschnia levana 21,43    
Hesperiidae 22 Inachis io 64,29 42,86 64,29
1 Hesperia comma 14,29   35,71 23 Nymphalis antiopa 14,29   7,14
2 Ochlodes sylvanus 21,43 28,57 28,57 24 Nymphalis polychloros 7,14    
Papilionoidea 25 Polygonia c-album 7,14    
Lycaenidae 26 Vanessa atalanta 14,29   14,29
3 Callophrys rubi 7,14     27 Vanessa cardui 7,14   14,29
4 Celastrina argiolus 7,14     Satyriinae
5 Cupido argiades     14,29 28 Aphantopus hyperantus 28,57 28,57 28,57
6 Lycaena dispar     21,43 29 Coenonympha pamphilus 35,71 7,14 35,71
7 Lycaena tityrus 7,14     30 Hyponephele lycaon 7,14    
8 Lycaena phleas 21,43   14,29 31 Maniola jurtina 28,57 28,57 42,86
9 Lycaena virgaureae 21,43   28,57 32 Melanargia galathea 35,71 14,29 21,43
10 Polyommatus coridon     14,29 Papilionidae
11 Polyommatus icarus 71,43 7,14 71,43 33 Papilio machaon 21,43    
Nymphalidae Pieridae
Heliconiinae Coliadinae
12 Agrynnis aglaja 21,43     34 Colias hyale 14,29   7,14
13 Agrynnis laodyce 7,14     35 Gonepteryx rhamni 42,86 21,43 50
14 Agrynnis paphia 14,29     Dismorphiinae
15 Boloria dia 7,14     36 Leptidea sinapis 14,29   14,29
16 Boloria selene 14,29     Pierinae
17 Issoria lathonia 28,57 21,43 28,57 37 Antocharis cardamines 14,29    
Melitaeinae 38 Pieris brassicae 50 35,71 35,71
18 Melitea aurelia 28,57     39 Pieris napi 35,71 78,57 78,57
19 Melitea cinxia 14,29     40 Pieris rapae 64,29 78,57 71,43
Nymphalinae 41 Pontia diaplice 7,14 7,14  
20 Aglais urticae 57,14 28,57 64,29  

W zebranym materiale, pod względem liczebności gatunków najliczniejsza była rodzina Nymphalidae z 21 gatunkami i następnie rodzina Lycaenidae z 9 gatunkami. Mniej liczna rodzina okazała się Pieridae (8 gatunków), a najmniej gatunków wykazano z rodziny Hesperiidae (2 gatunki) i Papilionidae (1 gatunek) (Ryc. 9). Pod względem ilościowym najliczniejsze były rodziny Pieridae (707 osobników, 40% materiału) oraz rodzina Nymphalidae (639 osobniki, 35% materiału), za nimi Lycaenidae (293 osobniki i 16%) i Hesperiidae (158 osobników, 9%). Tak jak pod względem jakościowym, tak i ilościowym rodzina Papilionidae była reprezentowana przez najmniejszą liczbę osobników – 5 z 0,27% udziału w zgrupowaniu (Ryc. 10).

Ryc. 10: Struktura ilościowa rodzin na stanowiskach w latach 2004 i 2005 Fig. 10: Quantitative structure of the families on localities in years 2004 and 2005

Z przedstawionych powyżej danych wynika, że o strukturze jakościowej decydowały głównie rodziny Nymphalidae, Lycaenidae oraz Pieridae. O strukturze ilościowej natomiast decydowały głównie dwie rodziny: Pieridae i Nymphalidae.

W zebranym materiale wystąpiły wszystkie cztery klasy dominacji (Ryc. 11). Największą grupę osobników stanowili recedenci (63% materiału z 26 gatunkami) i to właśnie ta klasa decydowała o strukturze jakościowej na stanowiskach. Eudominanci stanowili tylko 2% całości z 1 zaledwie gatunkiem Pieris rapae. Klasa dominantów to 6 gatunków, z których najliczniejsze były Aphantopus hyperantus, Ochlodes sylvanus, Lycaena virgaureae, Polyommatus icarus, Pieris brassicae oraz Pieris napi. Klasa subdominantów reprezentowana była przez 8 gatunków, z jej najliczniejszymi przedstawicielami z gatunków Hesperia comma Issoria lathonia, Aglais urticae, Inachis io, Coenonympha pamphilus, Maniola jurtina, Melanargia galathea i Gonepteryx rhamni (Tab. 1).

Ryc. 11: Udział gatunków w klasach dominacji na stanowiskach w latach 2004 i 2005

Fig. 11: Participation of the species in domination’s classes on localities in years 2004 and 2005

Pod względem frekwencji największe wartości (100%) wykazywały gatunki, które cechowały się także największą liczebnością (Tab. 1). Były to gatunki eurytopowe o szerokiej walencji ekologicznej (Pieris brassicae, P. rapae, P. napi, Inachis io, Aglais urticae, Polyommatus icarus, Aphantopus hyperantus, Coenonympha pamphilus, Gonepteryx rhamni, Issoria lathonia, Maniola jurtina oraz Melanargia galathea). Najniższą frekwencją (Tab. 1), jak można by się spodziewać, cechowały się taksony stenotopowe, związane z konkretnym typem siedliska. Te gatunki z reguły były najmniej liczne i stanowiły klasę recedentów. Do tej grupy zaliczały się np.: Agrynnis laodyce, A. aglaja, A. paphia, Araschnia levana, Boloria dia, Callophrys rubi, Hyponephele lycaon, czy modraszki takie jak Polyommatus coridon i Lycaena dispar, który jest gatunkiem chronionym, związanym z terenami okresowo podmokłymi (Tab. 1).

Wskaźnik Shannona-Wienera dla wszystkich stanowisk, obu sezonów i całości materiału wyniósł H’=2,53.

Jeśli potrzebujesz pomocy w napisaniu pracy z zakresu ochrony środowiska, to polecamy serwis pisanie prac - prace z ekologii i innych kierunków pisane na (prawie) każdy temat.



Korzyści i obowiązki płynący z zasilania gazowego

Stosowanie zasilania gazowego przynosi niezaprzeczalne korzyści wynikające z różnic pomiędzy ceną benzyną i LPG, ale wiąże się z pewnymi ograniczeniami i obowiązkami wynikającymi z właściwości paliwa gazowego.

Po pierwsze jeszcze przed podjęciem decyzji o zamontowaniu instalacji gazowej należy przekalkulować, czy stosowanie drugiego źródła zasilania jest opłacalne. W obliczeniach należy uwzględnić fakt, że samochód zużyje więcej paliwa gazowego w przeliczeniu na 100 km niż benzyny. Wiedzą o tym wszyscy którzy zetknęli się kiedykolwiek z instalacjami gazowymi. Jednak trzeba zauważyć, że większy w stosunku do benzyny apetyt na paliwo gazowe, maleje wraz ze stopniem komplikacji gazowej instalacji zasilającej. Decyduje o tym kilka elementów.

Po pierwsze zmniejszenie oparów przepływu powietrza, jaki powodowały umieszczane dotychczas w kanałach dolotowych klasyczne mieszalniki. W stosowanych obecnie instalacjach paliwo do kolektora dolotowego dostarcza wtryskiwacz (lub wtryskiwacze), który nie zmniejsza pola powierzchni przekroju kolektora. Drugim elementem, jaki pozwolił na zmniejszenie zużycia paliwa gazowego jest powszechne stosowanie układów elektronicznych sterujących pracą silnika. Pozwala to na zmianę kąta wyprzedzenia zapłonu dostosowaną do prędkości spalania paliwa gazowego, która jest mniejsza w porównaniu z benzyną w samochodach wyposażonych w klasyczny układ zapłonowy kąt wyprzedzenia zapłonu ustawiano, uwzględniając właściwości benzyny.

Istotny wpływ na jakość pracy oraz ilość zużywanego paliwa miało wprowadzenie do instalacji gazowych reduktora-parownika z elektronicznie regulowanym składem mieszanki paliwowo-powietrznej dla silnika pracującego na biegu jałowym. Stosowane w silnikach benzynowych reduktory wyposażone w regulacje składu za pomocą łatwo dostępnej śruby pozostawiały zbyt duże pole działania domorosłym mechanikom, którzy zmieniali nastawy w poszukiwaniu oszczędności czy lepszych przyspieszeń. Powrót do optymalnego ustawienia bez specjalnych narzędzi był niemożliwy i tak „rasowane” samochody jeździły, zużywając więcej paliwa, a przy okazji trując środowisko.

Wprowadzenie sterowników elektronicznych do ustalania dawki paliwa gazowego pozwoliło na dokonywanie automatycznej regulacji silnika nie tylko w samochodzie stojącym, ale także podczas jazdy.

Popularyzowane obecnie instalacje z wielopunktowym wtryskiem paliwa gazowego cieszą się dużym powodzeniem. Składa się na to kilka czynników. Po pierwsze dzięki instalacji tego typu zużycie LPG i benzyny w przeliczeniu na 100 km jest praktycznie takie samo. Strata mocy, jaką wykazuje silnik zasilany taką instalacją, kształtuje się na poziomie 2%÷3%. Ważne jest także to, że doprowadzenie punktów, w których paliwo jest wtryskiwane do kolektorów w pobliże zaworów dolotowych, ograniczyło skłonność do wybuchów powrotnych które we wcześniejszych typach instalacji często doprowadzały do zniszczenia elementów układu dolotowego wykonanych z tworzywa sztucznego.

Przy podliczaniu kosztów wynikających z użytkowania zasilania gazowego powinniśmy także wziąć pod uwagę, że każdy, nawet nowy, samochód z założoną instalacją wymaga przeglądu technicznego, sprawdzenia poprawności montażu i odpowiedniego wpisu do dowodu rejestracyjnego (powtarzanego corocznie). Przegląd samochodu z instalacją LPG jest o kilka złotych droższy.

Jeśli już podejmiemy decyzje o zakupie instalacji, a rachunek ekonomiczny wskaże, jakiego typu urządzenie powinniśmy kupić, nadchodzi pora na wybór miejsca, w którym zamontujemy zbiornik. Pojemniki walcowe najczęściej mocuje się w bagażniku, tuż za oparciem fotela. Rozwiązanie to w samochodach typu hatchback czy kombi sprawia, że tracimy możliwość przewozu dłuższych przedmiotów w przestrzeni, jaka powstaje po złożeniu tylnej kanapy i usunięciu tylniej półki. Dlatego też w pojazdach tego typu wskazane jest instalowanie zbiorników toroidalnych, w miejsce koła zapasowego. W przypadku samochodów wożących koło zapasowe pod podłogą bagażnika montaż zbiornika toroidalnego jest także możliwy, wymaga jednak innego niż w przypadku zbiornika umieszczonego w bagażniku sposobu mocowania i zastosowania nieco innego wielozaworu. Co zatem zrobić z kołem zapasowym. Najprostszym rozwiązaniem jest przewożenie koła w pokrowcu, który dostaniemy w zakładzie montującym instalacje. W niektórych samochodach (np. Berlingo, Partner czy Kangoo) możliwe jest przeniesienie koła na specjalny wspornik, taki jak w pojazdach terenowych, umieszczony na drzwiach tylnych. W samochodach dostawczych można się pokusić o zamocowanie zbiornika do ramy, tak jak np. w samochodach Lublin – pomiędzy podłużnicą a blachą poszycia nadwozia. Tak czy inaczej sprawę wyboru i miejsce zamontowania zbiornika warto przemyśleć dokładnie, koło zapasowe w pewnych sytuacjach można umieścić na bagażniku dachowym czy w przyczepce. Należy pamiętać, że zbiornik zamontowany na stałe zmieni właściwości transportowe samochodu.

W samochodach zasilanych LPG ze względu na wyższą temperaturę w komorze spalania silnika zaleca się stosowanie olejów na bazie syntetycznej, oleje mineralne w takich warunkach szybko się utleniają. Z tego samego powodu, ale także ze względu na dużą zawartość tlenków azotu oleje mineralne mają dużą skłonność do nitrowania się, co znacznie pogarsza właściwości smarne.

Mieszanka powietrza i benzyny zasysana do cylindrów zmywa film olejowy z gładzi cylindrów, co jest zjawiskiem niekorzystnym, ale prowadzi do usuwania osadów, dkładających się na ściankach komory spalania i na trzonkach zaworów. Gaz nie ma tych właściwości dlatego też olej powinien zawierać dodatki myjące, najlepiej o odpowiedniej rezerwie alkaicznej neutralizującej kwaśne produkty spalania. Uwzględniając te wszystkie wymagania, niektórzy producenci oferują oleje przeznaczone do samochodów zasilanych LPG. Jednak ci, którzy do tej pory

korzystali z dobrych olejów syntetycznych nie oznaczonych jako oleje do silników z zasilaniem gazowym, nie muszą rezygnować ze swoich przyzwyczajeń. Stosowanie specjalnych olejów ułatwia eksploatacje samochodu, ale nie jest konieczne. Ważny jest wybór oleju z małą zawartością siarki i dobrą odpornością na podwyższoną temperaturę pracy. W przeważającym na naszym rynku paliwie pochodzenia rosyjskiego jest szczególnie dużo zanieczyszczeń związkami siarki, co zmusza do stosowania olejów wysokiej jakości.

Po zainstalowaniu zasilania gazowego pozostaje nam już tylko jazda, a ta w samochodach z nowoczesnymi instalacjami nie różni się niczym od tej samochodem spalającym benzynę. Nowoczesne instalacje samoczynnie przełączają rodzaj używanego paliwa i czynią to w sposób nieomal niezauważalny dla kierowcy. Poruszając się samochodem z zasilaniem gazowym, musimy zwrócić uwagę jedynie na to, aby nie parkować we wgłębieniach terenu czy nad kanałami monterskimi. Może się bowiem zdarzyć, że wydobywający się przez nieszczelności cięższy od powietrza LPG zbierze się w najniżej położonych miejscach, a wtedy nawet przy tak bezpiecznym zasilaniu, jakim wbrew pozorom okazuje się zasilanie LPG, o wypadek nie trudno.

Jeśli potrzebujesz pomocy w napisaniu pracy z zakresu ochrony środowiska, to polecamy serwis pisanie prac - prace z ekologii i innych kierunków pisane na (prawie) każdy temat.



Możliwości wpływu wyizolowanych mikroorganizmów na skład chemiczny Śliwowicy Łąckiej

Śliwowicę Łącką możemy zaliczyć do żywności fermentowanej za pomocą mikroflory naturalnie występującej na surowcu. Jest to unikatowa mieszanka mikroorganizmów, nie odtwarzalna w warunkach laboratoryjnych, czy też przemysłowych i nadająca produktowi ostatecznemu niepowtarzalne cechy organoleptyczne oraz kształtująca jego skład chemiczny. Fermentacja za pomocą dziko występujących drobnoustrojów była znana już od zarania dziejów ludzkości, a pierwsze o niej wzmianki pochodzą z okresu 6000-5000 lat p.n.e. Obecnie uległa ona znacznym modyfikacjom, a zasada wykorzystywania kilku różnych mikroorganizmów (często należących do zupełnie innych grup systematycznych), stosowana jest w produkcji szerokiej gamy artykułów żywnościowych na całym świecie, począwszy od wyrobów mlecznych takich jak kefir (drożdże i bakterie kwasu mlekowego), poprzez różnego rodzaju napoje alkoholowe, których surowcem są zboża (lambic, sake, merissa, kaffir), po fermentowanie liści herbaty i tytoniu (Dalton, 1995). Zastosowanie kilku różnych gatunków mikroorganizmów do prowadzenia procesu fermentacji powoduje, że końcowy produkt jest znacznie bogatszy w często cenne związki i przewyższa jakość artykułu powstałego przy zastosowaniu każdego szczepu z osobna.

Wszystkie drobnoustroje wyizolowane w trakcie badania powietrza w sadzie śliwki Węgierki Zwykłej, mogą mieć swój negatywny lub pozytywny wpływ na związki wchodzące w skład produktu gotowego, którym jest śliwowica.

Podczas fermentacji, oddziaływać będą głównie mikroorganizmy znajdujące się na powierzchni owoców, w mniejszym stopniu te które dostaną się do moszczu z innych miejsc (powietrza, kadzi fermentacyjnej, ludzi przygotowujących nastaw). Dlatego też w tym rozdziale brano pod uwagę głównie organizmy obecne w atmosferze podczas badań pochodzących z okresu najbliższego „śliwkobraniu” (31.08. i 8.10.).

Wyizolowane bakterie, pomimo stosunkowo licznej ich populacji w powietrzu, nie należą do organizmów o właściwościach fermentacyjnych. Jak podają źródła literaturowe, niektórzy przedstawiciele sklasyfikowanej mikroflory bakteryjnej, posiadają wprawdzie zdolność fermentowania cukrów, jednakże nie są w stanie czynić tego na dużą skalę, a tym samym nie przyczyniają się do powstania alkoholu (lub innych produktów tego „beztlenowego oddychania”).

Dość liczne gatunki z rodzaju Micrococcus posiadają zdolność wytwarzania w obecności glukozy a ,a -trehalozy – nie redukującego dwucukru. Jest to węglowodan występujący naturalnie u owadów, alg, grzybów, drożdży oraz niektórych bakterii, spełniający u nich rolę substancji zapasowej (Ahmad i inni,1980), i wykorzystywany przez komórki w warunkach głodowania. Gdy ma miejsce taki przypadek, komórka drożdżowa zużywa prawie całą ilość trehalozy (35-90 %) i tylko 30-40% glikogenu (Sałek,1984). Wytwarzana tym samym przez bakterie z rodzaju Micrococcus trehaloza, może być wykorzystywana przez inne mikroorganizmy (drożdżowe i pleśniowe) do wzrostu, stwarzając im lepsze warunki rozwoju (biostymulator).

Szczepy które przez sadowników są uważane za szkodniki i dlatego zwalczane, często posiadają enzymy, które w przypadku procesu fermentacji, mogą być bardzo przydatnymi czynnikami, rozkładającymi ściany komórkowe, oraz rozluźniającymi miąższ owoców. Zhydrolizowane w ten sposób związki, z reguły będące polimerami, mogą stanowić źródło cennych cukrów dla fermentacji. Rozluźniona struktura, jest również środowiskiem w którym łatwiej jest mikroorganizmom prowadzić wspomniany proces.

Duża część każdej roślinnej ściany komórkowej, zbudowana jest z celulozy. Enzymem mogącym „poprzecinać” złożoną strukturę tego wielocukru jest celulaza, kompleks enzymatyczny składający się z endoglukanazy i egzoglukanazy. Obydwa wymienione białka potrafią rozłożyć łańcuchy celulozy do celobiozy. Dalsza hydroliza prowadzona jest przy wykorzystaniu b -glukozydazy, w wyniku czego powstają dwie cząsteczki glukozy. Wszystkie powyższe enzymy zostały stwierdzone i wyizolowane u przedstawicieli rodzaju Cladosporium (Abrha i Gashe,1992), jak wspomniano w poprzednim rozdziale, najbardziej rozpowszechnionego grzyba strzępkowego podczas prowadzonych badań. Kompleks endo- i egzoglukanazy charakteryzuje się dużą trwałością, oraz szerokim zakresem działania (pH 4 do 8, optimum temperatury 600C). Tak więc rodzaj, który uważany jest za szkodnika wywołującego choroby na jabłkach, gruszkach oraz owocach jagodowych (Müller,1974), w przypadku fermentacji może mieć znaczenie pozytywne.

Enzymy celulolityczne występują również w innym wyizolowanym szczepie, Trichoderma viride (reesei). Działalność powyższych substancji wyosobnionych z tej pleśni, jest szczególnie silna w środowisku o konsystencji stałej lub półstałej, a więc takiej jaka ma miejsce podczas fermentacji moszczu śliwkowego. Omawiany gatunek grzyba, charakteryzuje się niezwykle dużą „siłą” celulolityczną (znacznie wyższą od rodzaju Cladosporium), jednakże stosunkowo niską aktywnością charakteryzuje się trzeci z enzymów potrzebnych do całkowitego rozłożenia celulozy – b -glukozydaza. W przypadku jednakże kiedy podczas procesu, w kadzi znajdują się inne mikroorganizmy, głównie przedstawiciele rodzaju Aspergillus, może nastąpić całkowite scukrzenie celulozy pochodzącej ze śliwek (Madamwar i Patel,1992).

b -glukozydaza obecna również w innym z wyizolowanych szczepów pleśniowych – Humicola grisea, jest szczególnie silnie wytwarzana w środowisku bogatym w karboksymetylowaną celulozę (CMC) oraz celobiozę. Tym samym enzym ten może stać się elementem systemu degradującego celulozę w układzie. Wspomniany biokatalizator składa się z trzech aktywnych komponentów, a jego produkcja jest aktywowana przez wewnątrz- i zewnątrzkomórkowe enzymy indukowane obecnością celobiozy (Polizeli i inni, 1996).

Omawiany grzyb strzępkowy posiada ponadto zdolność do hydrolizowania, innych składników ścian komórkowych, obecnych w hemicelulozach – ksylanów. Na pożywkach płynnych wytwarza on dwa rodzaje endoksylanaz różniących się masą cząsteczkową tzw. Xyl I i Xyl II. Produktami tworzącymi się po hydrolizie są ksylo-oligosacharydy (ksylotetrozy, ksylotriozy i ksylobiozy) oraz śladowo ksyloza, mogąca ulec odfermentowaniu. Aktywności ksylanolitycznej towarzyszy u tego gatunku, aktywność celulolityczna, charakteryzująca się jednak znacznie mniejszą siłą (Rana i inni,1996).

Substancje pektynowe są kompleksem strukturalnych polisacharydów występującym w ścianie komórkowej roślin wyższych. Zawierają one różną, ale z reguły wysoką ilość częściowo zmetylowanych cząsteczek kwasu galakturonowego powiązanych wiązaniami a -1,4. Tak zbudowany związek nazywany jest pektyną, podczas gdy związek pozbawiony grup metylowych, jest znany jako kwas pektynowy lub kwas poligalakturonowy. Enzymy które hydrolizują substancje pektynowe, znane są pod nazwami enzymy pektynowe, pektynazy lub enzymy pektynolityczne. Są one klasyfikowane głównie do dwóch grup: pektynoesteraz (PE) (mogących odszczepiać grupy metoksylowe) oraz depolimeraz (skracających długość łańcuchów kwasu poligalakturonowego). Enzymy depolimeryzujące są dzielone na kolejne dwie grupy: poligalakturonazy (PG), które rozdzielają cząsteczki kwasu galakturonowego poprzez hydrolizę, oraz liazy pektynowe (PL), które czynią to na drodze b -eliminacji. Powyższe enzymy są wytwarzane przez szczepy wyizolowane z łąckiego sadu, tym samym mogą one brać znaczący udział w procesie fermentacji. Zarówno poligalakturonaza, jak i pektynoesteraza są wytwarzane przez przedstawicieli rodzaju Rhodotorula, tak więc obydwa wyizolowane gatunki (R. graminis i R. mucilaginosa) mogą brać udział w rozkładzie pektyn śliwkowych (Blanco i inni, 1999). Produktem powstającym w wyniku tego procesu są cząsteczki kwasu galakturonowego, mogące być wykorzystane przez inne organizmy do fermentacji, oraz metanol powstający z odłączanych grup metoksylowych. Metanol jako substancja lotna z parą wodną, stosunkowo łatwo przechodzi do śliwowicy, gdzie ze względu na swoją szkodliwość w dużych ilościach stanowić może poważny problem zdrowotny dla konsumenta.

Innym wyizolowanym szczepem posiadającym zdolność do wytwarzania enzymów pektynolitycznych, a konkretnie poligalakturonazy jest Botrytis cinerea. Jest to pospolicie występujących grzyb strzępkowy, patogenny dla roślin i „siejący” spustoszenia w winnicach oraz sadach owocowych, gdzie powoduje pojawianie się szarych plam, oraz wysychanie owoców (Ellis,1995). Szkodnik ten atakuje głównie rośliny osłabione oraz uszkodzone owoce. Powszechnie nazywany jest „szarą pleśnią”. Prowadzone są obecnie liczne badania nad środkami zwalczającymi ten grzyb, jednakże z powodu dużej odporności na środki chemiczne, ich skuteczność jest niewielka (McQuilken i inni,1994). W przypadku produkcji Śliwowicy Łąckiej może być wykorzystana zdolność pleśni do rozmiękczania owoców, poprzez wytwarzanie poligalakturonazy. Badania prowadzone na izolatach tego enzymu, wykazały silne jego zróżnicowanie, zarówno pod względem budowy, jak i optymalnych warunków działania, nawet wtedy kiedy był wyodrębniany z tego samego szczepu (Magro i inni,1980).

Wspomniana już przy omawianiu właściwości celulolitycznych – Trichoderma viride, posiada również zdolność wytwarzania aminotransferaz – asparaginianowej (GOT) oraz alaninowej (GPT). GPT jest związany z konwersją alaniny do pirogronianu, a GOT przekształca 2-oksoglutaran w asparaginian. U grzybów, podejrzewa się, że oba enzymy są odpowiedzialne za syntezę tzw. drugorzędowych aminokwasów z pierwszorzędowych. Obecność powyższych enzymów podczas fermentacji, może spowodować wzrost kwasowości nastawu (z obojętnej alaniny tworzy się kwaśny asparaginian), oraz zachwiać poziomem różnych kwasów organicznych obecnych w środowisku, ponieważ obydwa białka mogą również wykorzystywać zarówno różne aminokwasy (metionina, seryna, glicyna), jak i inne kwasy organiczne (jabłkowy, szczawiooctowy) (Eze i Echetebu,1980).

Niezwykle istotnym składnikiem gotowej śliwowicy są cyjanowodór oraz jego pochodne – cyjanki. Powstają one z glikozydów cyjanogennych, syntezowanych z aminokwasów przy udziale b -glukozydazy i liazy hydroksynitrylowej. Wspomniane glikozydy z których najczęściej występującymi są amygdalina i prunazyna, stanowią składniki pestek wiśni, śliwek, moreli, brzoskwini, migdałów, oraz innych owoców pestkowych. Enzymatyczna hydroliza amygdaliny i związków jej podobnych, prowadzi do powstania cyjanowodoru. W ściśle określonych ilościach pełni on pozytywną rolę, kształtując bukiet niektórych napojów alkoholowych. Jak stwierdzono, napoje fermentowane przez mikroflorę autochtoniczną, zawierały znacznie większe ilości cyjanowodoru, niż te przy powstawaniu których brały udział drożdże szlachetne (Nielepkowicz-Charczuk i Balcerek,1996).

W środowisku występują jednakże mikroorganizmy posiadające zdolność zdegradować cyjanki, lub ich nadmiar, do związków mniej szkodliwych. Przykładem może być tutaj jeden z wyizolowanych szczepów – przedstawiciel rodzaju Fusarium sp. Potrafi on asymilować cyjanowodór i jego pochodne, i wykorzystywać jako źródło azotu, oraz/lub węgla, z czego droga ich konwersji wiedzie poprzez NH3. W przypadku dostatecznej ilości źródeł węgla i azotu, cyjanki przekształcane są przez enzym hydratazę cyjankową w amid kwasu mrówkowego według reakcji:

HCN + H2O ® HCONH2

W inny sposób funkcjonuje monooksygenaza cyjankowa występująca u przedstawicieli rodzaju Pseudomonas, którego przedstawicieli wyizolowano z powietrza w okresie zbioru śliwek. W tym przypadku końcowym produktem reakcji był cyjanian, a sumarycznie przebieg reakcji kształtuje się następująco:

HCN + O2 + H+ + NADPH ® HOCN + NADP+ + H2O

Tak więc obecność powyższych organizmów w fermentującym zacierze, może obniżyć zawartość cyjanowodoru w śliwowicy, jednakże potrzebne jest przeprowadzenie dalszych badań w tym kierunku (Dubey i Holmes,1995).

Znaczny procent soku śliwkowego stanowią związki fenolowe, oraz pochodne kwasu benzoesowego, wpływające na jego aktywność przeciwutleniającą. Liczne mikroorganizmy wykazują zdolność enzymatycznego przekształcania tych związków w pochodne mogące mieć swój wpływ na cechy organoleptyczne powstającej śliwowicy.

Wśród wyizolowanej mikroflory wyróżniają się pod tym względem oba gatunki z rodzaju Rhodotorula: Rhodotorula mucilaginosa i graminis. Drugi z nich posiada enzym 4-hydroksylazę benzoesową, która podstawia w pozycję 4, kwasu benzoesowego, grupę wodorotlenową. Powstający kwas 4-hydroksybenzoesowy, może przyłączyć, kolejną grupą hydroksylową przy udziale enzymu 3-hydroksylazy kwasu 4-hydroksybenzoesowego. Enzym ten został wyizolowany z licznej grupy drożdży i pleśni wśród której znajdują się gatunki z rodzaju Penicillium, Rhodotorula mucilaginosa, oraz Trichoderma viride. Powstający kwas 3,4-dihydroksybenzoesowy jest substratem do wytwarzania przez drobnoustroje całej gamy produktów pochodnych katecholu.

Obecność przedstawicieli z rodzajów Aspergillus, Fusarium, Penicillium i Rhodotorula może prowadzić do rozerwania pierścienia aromatycznego w katecholu, w wyniku czego powstaną początkowo kwasy diowe i ich pochodne, a w końcowym efekcie laktony (mukonolaktony) (Wright,1993). Wiele z półproduktów powyższych reakcji ma temperatury wrzenia zbliżone do panujących podczas destylacji, przez co należy sądzić że będą one przechodzić do destylatu, a więc tym samym wpływać w sposób bezpośredni na produkt gotowy – śliwowicę.

Ważną rolę podczas przebiegu fermentacji mogą odgrywać szczepy z rodzaju Mucor. Wykorzystują one krótkołańcuchowe kwasy monokarboksylowe tj. octowy, propionowy, butylowe i walerianowe, do produkcji długołańuchowych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych ( np. kwasu gamma-linolenowego (GLA)). Obniżają tym samym kwasowość nastawu, oraz zawartość powyższych kwasów w produkcie gotowym. Wiadomo bowiem że krótkołańcuchowe kwasy organiczne, w przeciwieństwie do długołańcuchowych przechodzą do destylatu, ponieważ temperatury wrzenia ostatnich osiągają wartości 180-200 0C (du Preez i inni,1996)

Niezwykle istotny wpływ na przebieg fermentacji oraz cechy produktu gotowego będą miały gatunki z rodzaju Rhizopus. Wykazują one zdolność wykorzystywania węglowodanów i polioli do produkcji etanolu, oraz kwasów tj. mlekowy i fumarowy. Wytwarzanie tych substancji jest możliwe przy obecności w środowisku szerokiej gamy substratów, a najwyższa wydajność występuje, kiedy zużywana jest maltoza i sacharoza – ponad 60 g/l kwasu mlekowego. Z pozostałych cukrów wartość ta jest nieco mniejsza i kształtuje się średnio na poziomie 45 g/l. W przypadku wytwarzania kwasu mlekowego z polioli, jej wielkość kształtuje się na znacznie niższym poziomie i waha się w granicach 2-5 g/l (Rosenberg i inni,1994). Wydajność produkcji etanolu oraz kwasu fumarowego, zależy od gatunku grzyba z rodzaju Rhizopus. Ogólnie przyjmuje wartości od 0 do 25 g/l etanolu, średnio około 13 g/l. Kwas fumarowy produkowany jest w ilości około 20 g/l (Soccol i inni,1994). Wytwarzanie alkoholu przez pleśnie z tego rodzaju bezpośrednio wpływa na jego zawartość w śliwowicy. Natomiast obydwa produkowane kwasy nie mogą przechodzić do destylatu ponieważ posiadają znacznie wyższe temperatury wrzenia od temperatury destylacji, stąd też ich udział w składzie spirytusu śliwkowego, polega na tworzeniu łatwolotnych estrów z alkoholami, które nadają charakterystyczne cechy jego bukietowi smakowo-zapachowemu.

Wpływ mikroflory obecnej w powietrzu na Śliwowicę Łącką, nie musi być tylko pozytywny. Wyizolowano liczne mikroorganizmy mogące wytwarzać groźne dla zdrowia ludzkiego mykotoksyny. Literatura nie podaje jednakże charakterystyki fizyko-chemicznej poszczególnych z nich, trudno więc stwierdzić czy mogą one przechodzić do destylatu.

Przykładem organizmu silnie toksynotwórczego jest rodzaj Alternaria. Występuje ona bardzo szeroko w badanym środowisku, co potwierdzają wyniki omówione w poprzednim rozdziale. Z rodzaju Alternaria wyizolowano ponad 30 metabolitów, które mogą mieć negatywny wpływ na rośliny i zwierzęta. Główne toksyny wytwarzane przez te grzyby należą do trzech różnych grup strukturalnych są to: pochodne dibenzo-a -pironu, grupa metabolitów zawierających azot oraz pochodne perylenu. Pleśnie z rodzaju Alternaria nie zostały jeszcze dostatecznie scharakteryzowane, szczególnie pod względem toksykologicznym. Dotychczasowe badania wykazują toksyczność dla ssaków, pewną aktywność karcinogenną, mutagenną i cytotoksyczność poszczególnych metabolitów. Uważa się, że przy prawidłowej praktyce technologicznej w rozwiniętych społeczeństwach, ostre zatrucia ludzi i zwierząt żywnością i paszą skażoną toksynami Alternaria są mało prawdopodobne. Istnieje natomiast możliwość wystąpienia chronicznej toksykozy, jeżeli toksyny są obecne w niewielkich ilościach w spożywanej systematycznie żywności (Giryn,1991).

Jak widać z powyższej charakterystyki, wpływ wyizolowanej mikroflory powietrza na Śliwowicę Łącką jest bardzo silny. Jednakże z powodu niezwykłej złożoności procesów mających miejsce podczas fermentacji, a także oddziaływań synergistycznych oraz antagonistycznych poszczególnych drobnoustrojów na siebie, niezwykle trudno jest jednoznacznie stwierdzić, że proces ten przebiega według takiego, a nie innego schematu. Celem poszerzenia naszej wiedzy na ten temat, potrzebne są dalsze analizy w tym kierunku, które na pewno pozwolą zrozumieć mechanizmy mające swoje miejsce podczas procesu fermentacji śliwek przy udziale ich autochtonicznej mikroflory.

Jeśli potrzebujesz pomocy w napisaniu pracy z zakresu ochrony środowiska, to polecamy serwis pisanie prac - prace z ekologii i innych kierunków pisane na (prawie) każdy temat.